Bieszczady a dokładnie część na Soliną posiada niezliczoną liczbę różnych atrakcji od spacerów po zaporze nad Soliną, która jest największą atrakcją do nieocenionych chwil spokoju i poczucia, że Turysta jest częścią otaczającej przyrody. Ale można wymienić masę różnych atrakcji i tak po kolei;

  • okoliczne lasy są bogate w grzyby,
  • sam zalew kusi wędkarzy,
  • ciekawe szlaki turystyczne,
  • możliwe przejażdżki konne,
  • dużą atrakcją są jednodniowe wypady do Lwowa, pobliską Słowację oraz Węgry,
  • w okolicy są ruiny kaplicy i cudowne źródełko,
  • zapora wodna w Solinie odl. 19km oraz Myczkowcach odl. 21km,
  • dostępność sprzętu wodnego na jeziorze solińskim,
  • organizowane są spływy Doliną Sanu,
  • rejs statkiem wycieczkowym po Jeziorze Solińskim,
  • zamek z  pięknym ogrodem w Olszanicy,
  • ruiny: Zamku Kmitów w Załużu, Kościoła i klasztoru Karmelitów Bosych w Zagórzu,
  • muzeum: Przyrodnicze w Ustrzykach Dolnych,
  • zabytkowe cerkwie, historyczne ikony w Sanoku,
  • kolejka wąskotorowa zwana Bieszczadzką Ciuchcią w Cisnej,
  • Tarnica najwyższy szczyt polskiej część Bieszczadów ok. 1350m,
  • jeziorka Duszatyńskie,
  • oczywiście Bieszczadzki Park Narodowy.

Solina zaliczana jest do miejscowości znanych przez Polaków. Dojazd do Soliny jest od strony Leska  kierując się trasą z której zjeżdżamy tuż za miejscowością Myczków,  w lewo i już po kilku minutach jazdy dojeżdżamy do upragnionej Soliny. Natomiast jeśli będziemy  jechać od strony Ustrzyk Górnych i Czarnej, do Soliny  skręcamy na tym samym skrzyżowaniu, tym razem w prawo, gdyż jest to jedyna droga do Soliny z tej strony. Ale gdy pojedziemy od strony  Bóbrki, czy Ustrzyk Dolnych, wjedziemy do Soliny poniżej zapory. Warto rozejrzeć się za np. noclegami w Ustrzykach Dolnych lub już nad Samą Soliną.

Noclegi nad Soliną dają nam ten komfort, że będziemy na miejscu i nie będzie potrzeby dojeżdżania, ale noclegi w Ustrzykach też mają swój urok. Sami musimy rozważyć co jest lepsze w tym momencie, aby optymalnie odpocząć.

Było już jasno, obudziłam się w jakimś nieznanym mi pokoju.

Rozejrzałam się zdumiona lecz jeszcze trochę zaspana. Nocleg, który kupiłam był dobry a Gosposia zaproponowała mi śniadanie.

Jasno fioletowe ściany w białe kwiatki, w ogóle nie przypominały pomarańczowych ścian mojego pokoju. Leżałam na białej pościeli i na białej poduszce. Jasno różowa kołdra zsunęła się na biały dywan w fioletowe grochy. Obok drzwi stała duża, bukowa szafa. Pośrodku stał dębowy stolik z poustawianymi sosnowymi krzesłami. Na nim stał porcelanowy komplet do kawy i ciasta. Na środku stołu stał zielony wazon, a z niego wychylały swe niebieskie główki niezapominajki. W wazonie było widać białą kartkę z napisem:,, Życzymy miłego wypoczynku w Tatrach”. No tak! Zapomniałam, że jestem już w górach. Zaraz, która to godzina? Zerknęłam na zegar, wiszący nad drzwiami. Ojejku, to już po 8.00. Muszę się zbierać. O 8.30. jest śniadanie. Ach, gdzie ten mój plecak na wycieczki w góry

O godzinie 8.45. byłam już gotowa. Założyłam czapkę z daszkiem, spakowałam jedzenie i wyszłam.

Krajobraz gór mnie zachwycił. Szłam Doliną kościeliską, gdzie naokoło rosły piękne kwiaty, m.in. niezapominajki, maki i paprocie. Widziałam góry, a ich szare szczyty tonęły w bieluchnych chmurach.

W pewnej chwili doszłam do gęsto  zwisających gałęzi bluszczu z ogromnej skały. Zdziwiłam się, że w górach rośnie bluszcz. Przycupnęłam na kamieniu i wyciągnęłam butelkę wody. Ledwie upiłam łyk orzeźwiającego napoju, a ktoś dotknął mojego ramienia.

Witaj, kim jesteś?– usłyszałam. Przestraszyłam się i upuściłam plecak, który spadł na moją nogę.

Ałła!– wrzasnęłam, bo plecak był ciężki. Odwróciłam się, aby zobaczyć tego ktosia. Za mną stała dziewczynka w moim wieku, miała brązowe oczy i włosy, oraz opaloną karnację. Miała niebieską koszulkę i krótkie dżinsy. Uśmiechnęłam się niepewnie.

Jestem Kasia, mieszkam tu z rodziną. NIKT nie wie o jej istnieniu.- Jola zaprosiła mnie do środka. Nawet nie potrafię opisać tego pięknego wnętrza i gościnnej rodziny.  Mama Kasi zdradziła mi tajemnicę jaskini, ale nie mogę jej zdradzić. Dziewczynka była zadowolona, że może z kimś nowym pogadać o jaskini. Jej brat Olek, młodsza siostra Dora, rodzice, babcia Genia i dziadek Julek byli bardzo uprzejmi. Jednak w pewnej chwili usłyszeliśmy kroki przed zasłoną bluszczu. Jola  przestraszyła się nie na żarty, a Dora uczepiła spódnicy mamy.

To pewnie Turyści. Proszę cię, jak odejdą to pójdź do hotelu. Przepraszam, że jestem niegościnna, ale boję się, że odkryją jaskinię. Wtedy mnie wygonią, a tu zrobią ławki do odpoczynku – powiedziała Kasia.

Dobrze, Kasiu już poszli. Pójdę stąd, abyście byli bezpieczni. Odwiedzę was jeszcze kiedyś. Żegnajcie – tymi słowami pożegnałam Jolę i jej rodzinkę i wróciłam do hotelu.

Miesiąc temu wróciłam z gór. Jola i jej rodzina jeszcze tam mieszka i strzeże tajemnicy jaskini. Czy ty byłeś kiedyś w górach? Jeżeli tak, widziałeś pewnie zwisający bluszcz na wielkiej skale. Mieszka tam Kasia z rodzinką. Nie mów nikomu o ich schronieniu.

Mam plany na wakacje, tylko nie wiem co wybrać;

  • Szczawnica, leży w Pieninach,
  • Zakopane, Bukowina Tatrzańska, Kościelisko leży w Tatrach,
  • Szczyrk i Wetlina to też góry.

Sama nie wiem, pewnie i tak ostatecznie rodzice zdecydują dokąd pojedziemy. Dobrze byłoby, abyśmy trafili do słoneczną pogodę!

 

Jak chcemy spać w miejscu, gdzie jest wiele Turystów?

Czy nam to nie przeszkadza?

To interesujące kwestie na, które powinno się sobie odpowiedzieć, zanim zaczniemy rozglądać się za noclegami na wyjazd świąteczny. Wakacje lub inna okoliczność z reguły nadchodzi szybko i jest blisko do wyjazdu, więc wiele miejsc jest gotowych na przyjęcie podróżnych, przygotowanych jest wiele atrakcji oraz imprez plenerowych. Miejscem godnym wyjazdu to Niedzica – Pieniny, które w rejonie górskim jest bardzo znane, cenione i często odwiedzane prze liczne grupy, osoby indywidualne i szkoły.

Natomiast w rejonie nad morskim warto odwiedzić Dębki, które ma ładne, szerokie plaże i raj dla dzieci.